Dzisiaj dostałem zamówiony CDI prosto z UKRAINY. Wykonanie, nie obrażając Naszych Ziomali zza Buga i bardziej jeszcze na południe, takie sobie... a jaka jakość działania-to się okaże za jakiś czas. Na razie walczę z cieknącym zbiornikiem paliwa. Okazuje się że te zbiorniki są wykonane z dwóch różnych materiałów: skorupa z poli-czegoś tam, a wlew paliwa, króciec kranika oraz punkty mocowania zbiornika z poli-czegoś tam innego. I te "z czegoś tam innego" nie są do skorupy zbiornika przyklejane, spawane, nitowane, smarkane itd, tylko wciskane "na kliknięcie", wlew i króciec kranika na jakieś uszczelki a klocki mocowania wciskano-klikane do ślepych otworów. Ma to, ponoć, ścisły związek z bezpieczeństwem p.poż i ruchu na drogach w Holandii bo zbiornik jest od Holendra. No patrzcie! Człowiek tyle lat żyje i jeszcze przed emeryturą takich rzeczy się uczy! Kupiłem zbiornik z naderwanym króćcem kranika i teraz szpec od spawania takich właśnie już czwarty raz musi powalczyć aby to szczelnie naprawić. Aby oddać mu sprawiedliwość, to już za pierwszym razem mnie uprzedzał że będzie ciężko bo różne materiały b. ciężko spawa się tak, aby połączenie było szczelne.
Rozpisuję się trochę zbyt długo aby uprzedzić o "meandrach" naprawy elementów wyk. z tworzyw sztucznych (choć to dalekie od od tego wątku-ROBERT WYBACZ).
Wracając do CDI... to na razie nie będę go montował. A to dlatego aby nie robić sobie sieczki w mózgu. Obecnie wiem jak działa zapłon, wiem jak działa gaźnik, muszę rozruszać silnik po rozpołowieniu, sprawdzić i wtedy będę się bawił w CDI... oczywiście wszystko dokładnie opiszę!