Dzięki za podpowiedzi.
Chciałem jeszcze podmienić cały korpus gaźnika, ale nie wiem czy to coś dało, bo podczas testów, jak już silnik był dostatecznie rozgrzany, zauważyłem że koło magnesowe razem z wałem ma luz poosiowy - można je wcisnąć do środka i wyjąć. Najprawdopobobniej łożysko w korpusie jest luźne po rozgrzaniu - bo na zimnym siedzi ciasno. Nie chciałem podczas składania używać młotka i punktaka, zastosowałem niebieski klej do gwintów, ale to chyba był mój błąd. W wolnej chwili zabiorę się za rozbiórkę i zapunktuję łożysko zgodnie ze starą szkołą.
Tak czy inaczej, nie sądzę żeby miało to wpływ na wcześniejsze objawy z obrotami. Czy dyszę rozwiercacie sami czy do zegarmistrza?
Jeszcze przy okazji chciałem zapytać jakie powinno być położenie tej dyszy ze zdjęcia poniżej - co to jest za dysza (bo jak pamiętam, główna to ta wkręcana od tyłu gaźnika na klucz 9) i do czego służy, i czy położenie jej w korpusie gaźnika ma znaczenie?

W moim czarnym, z dużym prawdopodobieństwem nowym (nr. 32245, R01 0,4KM), ta dysza tak jak na zdjęciu jest zlicowana z górną powierzchnią, a innych R01B 0,6KM dysza jest wkręcona głębiej w korpus gaźnika. Jak powinno być, i czy ma to znaczenie? Generalnie wykręcanie tej dyszy to mordęga, jak widać na zdjęciu trochę uszkodziłem nacięcia pod śrukokręt - ale przekrój pozostał niezmieniony, więc nie powinno to zaszkodzić.