Ok... a co z opcją wybicia wału, przestawienia o na strzałkę, a potem wyważeniu na tokarce... robił ktoś kiedyś coś takiego?
Problemem była też podkładka, która zwierała do masy w tym konkretnym położeniu.
Bo skubaniec odpalił, ale chodził nierówno i po minucie zgasł.