Piotr z Poznania. Kilka dni temu odkupiłem Gnoma od Pana - wnuka, który znalazł go w garażu swojego dziadka.
Bardzo się cieszę, że tak szybko Was odkryłem i bardzo dziękuję za przyjęcie mnie do Waszego doborowego grona.
Już znalazłem tu mnóstwo informacji i . . . zdałem sobie sprawę, że doprowadzenie mojego silniczka do należytego stanu to nie bułka z masłem.
Wybaczcie, że na poczatkowym etapie będę milczał - chcę się zapoznać z tym ogromem informacji, które już tu są.
Serdeczne pozdrowienia!