FORUM wymiany doświadczeń użytkowników i sympatyków starych ROWEROWYCH SILNIKÓW SPALINOWYCH
SILNIKI => GNOM => Wątek zaczęty przez: Robert w Październik 25, 2014, 23:21:16
-
W głównym elemencie pompki znajdują się dwie kulki które jeśli pompka jest sprawna potrząsając nią wyraźnie je słychać.
Jeśli ich nie słychać to chemicznie lub mechanicznie trzeba je rozruszać .
Jeśli nie wiemy czy na pewno obie mają luz to można między mosiężny klin wsadzić drut w celu unieruchomienia jednej z nich i znów potrząsamy.
Jedną z nich aby wydobyć należy wybić mosiężny klin znajdujący się w centralnym otworze.
Z drugą jest gorzej ponieważ należy usunąć aluminiowy brok ( zaślepkę ) .W tym celu można nawiercić otwór fi2 w osi zaślepki i wkręcić wkręt podważyć i wyjąć . Później nowo dotoczony brok będzie trzeba nabić w otwór .
Membrana pompki
- jedną kiedyś miałem taką która nadawała się do użytku po latach.
Ale regułą powinna być wymiana na nową , ponieważ słaba praca membrany wpływa na złą pracę silnika .
Ja membrany wycinam sam z takiej zielonej gumy wzmocnionej wewnątrz sznurkiem czy nicią .
W pompce pod taką kopułką znajduje się jeszcze druga membrana uszczelka dorabiam ją z tego samego materiału .
Pod tą samą kopułką założone są też trzy okrągłe przekładki z drucianej siateczki ( taki element filtrujący ) .
Jeszcze jedna uszczelka jest zastosowana przy dokręcaniu całej pompki do korpusu silnika .
-
Pięknie, napisz jeszcze z czego we własnym zakresie można zrobić membramę (wszystkie sprawdzone możliwości)?
-
Robert gdzie kupiłeś tą zielona gumę do wycięcia membrany?
-
W Poznaniu na ul. Kościelnej ale nr nie znam znajomego tam wysłałem i nabył
Ceny też nie pamiętam.
-
Czy taka guma będzie się nadawała na membrany do gaźników np. starych pilarek ?
Pytam gdyż nowych części do tajgi brak.
-
Wracam do starego tematu bo mam problem: znalazłem dzisiaj trochę wolnego i zabrałem się za GNOMa. Rozebrałem m. in. pompkę paliwową. I tak jak pisałem wcześniej: silnik był składany do sprzedaży. >:(
Pompa okazała się uszkodzona, tzn. w korpusie jest zerwany gwint w tym centralnym otworze, brak kulki w zaworku ssącym, jest natomiast w otworze jakaś maleńka (ruchoma) płytka z mosiądzu (to chyba ten klin). Membrana i uszczelka pod kopułką - jak z plastiku, filterków brak.
Będę próbował delikatnie rozwiercić otwór z zerwanym gwintem i przegwintować na M7 (chyba się jednak nie uda bo po M6 to już śladu nie ma) lub M8 ale mało zapasu jest. Poza tym nie bardzo wiem do jakiej głębokości ma być odtworzony ten gwint. Sciągnąłem sobie kiedyś instrukcję do gnoma-jest tam przekrój pompki ale jakość tego rysunku jest podła i nie bardzo widać takie szczegóły. Jakiej średnicy ma być ta kulka? Stąd prośba o pomoc. Pozdrawiam.
PS A ta śruba dwustronna to którą stroną ma być wkręcona w korpus pompki? Stroną z pełnym gwintem czy tą z zeszlifowanymi bokami? Po co one są? :-\
-
Przestrzegam wszystkich forumowiczów chcących zakupić pompkę paliwową od Hongdu. Ja kupiłem tę pompkę-cena b. przystępna, wszystko pięknie tylko gwinty w gniazdach przewodów pompki to M9x1 podczas gdy w polskiej te gwinty to M8x1. I problem, a nawet dwa bo trzeba uruchomić zaprzyjaźnionego tokarza do toczenia końcówek przewodów paliwowych w wym. M9x1 i poradzić sobie ze zdjęciem beczułek na przewodach aby zamienić te końcówki. Jasna cholera! Skąd oni koło tego Muru
(chińskiego)wymyślili taki kretyński wymiar gwintu?
>:(
-
Na miejscu Kolegi to nie ruszałbym beczułek, olałbym tę chińską pompkę i poszukałbym oryginalnego korpusu. Oryginalny jest rozkręcany, ma tę srubkę do osłony. Niech Kolega to przemyśli.
-
Witam kolego Góralu . Co do tych przeróbek to spokojnie . Żadnego ściągania baryłek i tym podobnych ruchów . Wystarczy że znajomy tokarz wytoczy tak zwane redukcje przejściowe gwintów 8/1 wewnętrzny na 9/1 zewnętrzny . Wkręcasz ją w pompkę a druga strona ma gwint taki jak w Gnomie . Przewody paliwowe będą za długie ale można je odpowiednio dogiąć i jest OK . Cześ powodzenia .
-
Co do mocowania osłony to już mam rozrysowanego pajączka przykręcanego "za nóżki" przez te cztery mosiężne śrubki i po środku przylutowana śruba do mocowania osłony. Miałoby to ręce i nogi. Ale Twój pomysł GNOMISTA-genialny. Wiem co masz na myśli. Jutro jadę do tokarza tylko muszę mu to narysować. Popatrz! To genialnie proste wyjście i nie raz coś takiego stosowałem dawnymi czasy. Ta moja panikarska troszkę reakcja była na gorąco: przyszedłem z piwnicy i ledwie umyłem ręce, wściekły siadłem do komputera. Tego pajączka planuję zrobić z utwardzonej blachy miedzianej 1 mm. Mocno pocieniony łeb śruby przylutuję miękkim lutem do niego od spodu i z głowy. ;)
Co się zaś tyczy oryginału to skorup nie wyrzucam. Lato przejeżdżę na podróbce a zimą wrócę do remontu całego silnika. Pompkę może uda się do tego czasu zdobyć oryginalną w dobrym stanie.