FORUM wymiany doświadczeń użytkowników i sympatyków starych ROWEROWYCH SILNIKÓW SPALINOWYCH
SILNIKI => GNOM => Wątek zaczęty przez: GNOMFAN w Grudzień 24, 2015, 20:26:42
-
Oto co znalazłem dziś pod choinką. Do kolekcji gnomek pierwszej serii wysoki wlew, kopułka na karterze, zapłon z podstawką przy platynkach. Marzenie. Wizualnie nie czyszczony więc wygląda jak wygląda. Numer poniźej 2500 z X na końcu. Trochę wolnego po świętach to się go uruchomi.
-
Wygląda jak z dna rzeki wyciągniety
Trochę czasu i będzie działał
Każdego da się postawić na nogi
Życzę powodzenia
Możesz zrobić remont z foto relacją
-
Teź tak mówię źe wszystko da się zrobić. Wizualnie to go jedynie wyczyszczę, malowany nie będzie. Technicznie remont przejdzie. A fotorelacja to dobry pomysł
-
Rzadkie okazy, ale czasem ktoś taki ma, często mało używany.
Wstawcie proszę fotki jak wyglądają zapłony w tych silnikach tzn. z podstawką i bez podstawki przy platynkach.
Wszystkie takie wypieszczone więc taki szrociak po remoncie też się świetnie prezentować będzie, bez remontu wizualnego :)
-
Ja mojego Gnoma na rowerze tak mam zrobionego
Mechanicznie ok
Lakierniczo szrot
-
Podoba mi się to określenie SZROCIAK. ;DZrobię dziś fotki zapłonu.
-
Załączam fotkę zapłonu. Ma dodatkowy stoźek aluminiowy, który jest odizolowany. Do tego przykręcony jest kabel od cewki zapłonowej, który jest krótszy od późniejszych wersji. Z drugiej strony wychodzi taśma miedziana połączona z platynkami oraz podłączony jest kondensator.
-
Dzisiejszy front robót. Tłok zastały w cylindrze więc trzeba było odkręcić korbowód. Po zalaniu wd tłok wybiłem młotkiem przez drewniany kołek. Cylinder po wyczyszczeniu idealny, tłok stał nie na pierścieniach ale na płaszczu. Tłok po usunięciu osadu elegancki, pierścienie też.
-
Dziękuję za fotkę zapłonu, obadam u siebie jak to wygląda bo też mam gnoma szrociaka-towociaka :) ale to jeszcze nie w najbliższym czasie bo inne priorytety są.
-
Juź prawie gotowy. Kompresja jest, iskra też. Tylko pompka paliwa i osprzęt i gotowy. ;D
-
O to chyba zbyt szybko naprawiony .
One tego nie lubią ;)
-
Wszystko zaleźy od jakości naprawy. Trzy dni roboty, rozebrany cały, wymienione co potrzeba, uszczelki nowe, gaźnik przeczyszczony, zapłon wyczyszczony i odregulowany. A blachy mają zostać takie jak są. Nie wiem co jeszcze mógłbym zrobić. Cokolwiek robię, a szczególnie dla siebie to nie robię lipy, bo szkoda czasu.
-
Spisał się bardzo dobrze. Uwielbiam takie szrociaki. Mam do nich większy szacunek jak do nowych rzeczy.