FORUM wymiany doświadczeń użytkowników i sympatyków starych ROWEROWYCH SILNIKÓW SPALINOWYCH
PODWOZIA czyli rowery => A MOŻE NIE W ROWERZE => Wątek zaczęty przez: Robert w Grudzień 11, 2014, 23:21:37
-
Parę lat temu w pakiecie z innymi częściami do GNOMa dostałem taką przeróbkę silnika
Dostałem to od twórcy tego prototypu
Uważam że jest to dość profesjonalnie zrobiona przeróbka.
Tyle że nie wiem czy miało to służyć jako jakiś kompresor , agregat czy nadal miał pozostać silnikiem rowerowym w którym przeniesienie napędu miało odbywać się za pomocą paska klinowego jak przy silniku REX
-
Niezły okaz, mnie się ta przeróbka podoba pewnie był jako napęd na pasek, zastanawia mnie że tak gdzie się montuje kolektor na cylindrze są jakoś inaczej otwory rozstawione lub mi się wydaje, motopompa to raczej nie, bo chłodzenia nie ma zbytnio.
-
Te otwory to jest przód cylindra czyli tam jest zainstalowany ten garb zakrywający kanał płuczący czy jakby to nazwać .
Kolektor jest mocowany z drugiej strony.
Jeszcze jedna ciekawostka na tych fotach to przetoczone użebrowanie na głowicy
Dotychczas nie przymierzałem tego silnika do roweru czy to koło pasowe będzie się pokrywało z ewentualnym miejscem montażu koła pasowego czy obręczy pod pasek klinowy na przedniej feldze.
-
Faktycznie, pomyliłem się mocowanie zaślepki z kolektorem, przetoczenie głowicy jest pewnie po to że jakaś osłona lub miejsce mocowania silnika tego wymagało tak więc nie posiadając prototypowego roweru, koło pasowe może się nie pokrywać z mocowaniem koła odbiorczego na kole, chciałbym zwrócić uwagę że silnik wcale nie musiał być zamontowany z przodu, a tył roweru jest szerszy.
-
Piękny silniczek można powiedzieć prototypowy no super skarb.
-
A co Koledzy powiedzą o takim prototypie? Jakie mógł mieć zastosowanie? Łańcuch motocyklowy jak od wsk. Ledwo się mieści. Jakby wlazł na ząbek to karter rozłupany. Jednak widać źe to chodziło, ale przy czym?
-
Może zazębiało o drugie większe koło zębate. Ktoś coś próbował wymyślić ale pewnie nie zdało egzaminu.
-
Kompresor raczej technicznie niemoźliwy. Brak smarowania, zamiast świecy musiałby być zawór.